Zabezpieczenie "Lecha"

Zabezpieczenie

Lech, Czech i Rus to nieodłączne ikony rogalińskiego parku. W cieniu tych wiekowych i potężnych dębów toczyło się życie rodziny Raczyńskich, przez wieki ich majestat był inspiracją dla artystów przybywających do Rogalina. Ostatnio (2014 rok) jeden z nich, Lech, mierzący w pierśnicy 649 cm, ukruszył się w dolnej partii martwego od 60 lat fragmentu pnia. Podeszły wiek dębu jak i aktywność chronionych prawem organizmów żywiących się jego martwą tkanką  osłabiły drewno. Nieuchronny proces zaszedł tak daleko,  że pod naporem swoich 6 ton wagi martwy fragment oderwał od żywej części pnia. Oderwał się ale nie upadł ponieważ zaczepił się o gałęzie i konary żywej części pnia. Celem jego ratowania i zapewnienia bezpieczeństwa zwiedzającym 30 listopada, podjęta została akcja ratowania odłamanego fragmentu pnia. Dzięki Państwowej Straży Pożarnej, przy wsparciu jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z Mosiny, delikatnie wypleciono martwy fragment pnia z żywej korony i w całości położono nieopodal. Zapewniono tym samym bezpieczeństwo nie tylko ludzi, również żywa część drzewa została uchroniona przed zmiażdżeniem. Martwy fragment pnia mimo zmiany pozycji nadal stanowi żerowisko dla wielu cennych i rzadkich organizmów (pachnica dębowa, ozorek dębowy a z czasem będzie to idealne siedlisko dla rohatyńca lub jelonka rogacza).